- Budynki i pomieszczenia
- Przetłumaczone przez AI
Barbara Fischer-Reineke
Innowacja wymaga odwagi – z obu stron
Przedwczesne sądy nie mają dobrej opinii. A jednak są one powszechne i wpływają na wiele decyzji. Szkoda, tak uważa Wolfgang Hassa z sphairlab GmbH w Akwizgranie, w rozmowie z reinraum online.
„Kiedy przedstawiam zainteresowanym nasz sphairlab Reinraum, nie słyszę nic innego jak entuzjazm”, opowiada Wolfgang Hassa. Nie tylko futurystyczny design, ale także strukturalna budowa, konstrukcja, materiał, dane techniczne i nie mniej ważne, stosunkowo niskie koszty przekonują zainteresowanych bez wyjątku, kontynuuje Hassa. Od wprowadzenia na rynek tego koncepcji czystego pomieszczenia opartego na zasadzie hali pneumatycznej w 2017 roku, zainteresowało się nią niezliczone ilości firm.
Wiele projektów sphairlab zostało już zrealizowanych, zarówno jako pomieszczenia czyste, jak i jako czyste pomieszczenia. Przykłady można znaleźć np. w firmach takich jak enmodes GmbH w Akwizgranie, w Instytucie Medycyny Stosowanej RWTH Aachen czy w Bosch Rexroth AG w Erbach. Wśród tych udanych przykładów zastosowań nie może zabraknąć oczywiście pierwszego sphairlab Reinraum w firmie mecora GmbH w Akwizgranie, czyli w miejscu narodzin tego genialnego pomysłu.
Szef Mecora Jens Hutzenlaub w 2016 roku szukał koncepcji czystego pomieszczenia na potrzeby rozbudowy swojej firmy w wynajętej hali i nie chciał na miejscu na stałe montować takiego pomieszczenia ze względów kosztowych. Zamiast tego wpadł na „szalony pomysł” własnoręcznego opracowania czystego pomieszczenia z wysokowytrzymałej tkaniny, na zasadzie hali pneumatycznej, wypełnionej od środka powietrzem, wyposażonego w inteligentny system wentylacji, w tym przejścia, meble i oświetlenie – wszystko mocowane tylko w kilku punktach sufitu. Jako partnera do realizacji tego spektakularnego podejścia szybko znalazł Wolfgang Hassa. Jako szef firmy Airworxx, specjalizującej się w architekturze tekstylnej i budowie sterowców, Hassa znał się niezwykle dobrze na materiale powietrza i w ciągu kilku miesięcy faktycznie doprowadził tę ideę do „latania”.
Jako innowator iść nowymi ścieżkami
Od grudnia 2016 roku koncepcja sphairlab Reinraum w mecora jest certyfikowana według ISO klasa 7 i od początku działa bez zakłóceń. Zapytany o gotowość do podjęcia tego ambitnego projektu, Hassa uśmiecha się i mówi: „Bez odwagi do nowości, nie ma prawdziwej innowacji. I chcieliśmy tu naprawdę spróbować czegoś absolutnie nowego, bo szybko dostrzegliśmy, że to możliwe i byliśmy absolutnie przekonani o zaletach dla użytkowników.”
Te zalety są rzeczywiście szybko dostrzegane i szybko wyjaśniane. sphairlab to:
- w razie potrzeby mobilny, w przeciwnym razie stabilny w ciągłej eksploatacji
- niezwykle lekki, a jednocześnie bardzo wytrzymały
- konfigurowalny indywidualnie i wykonany w krótkim czasie
- szybki w montażu i demontażu, przy braku użycia mało kosztuje magazynowanie
- bardzo wydajny i przy tym oszczędny pod względem zużycia czasu i materiałów
- zadziwiająco tani, zwłaszcza w porównaniu z tradycyjnymi pomieszczeniami czystymi
- o futurystycznym designie, będący prawdziwą wizytówką.
To również wyraźnie dostrzegli pierwsi użytkownicy sphairlab i wykorzystują liczne plusy tej innowacji jako swoją przewagę rynkową. Tym samym ujawniają się jako odważni pionierzy rozwoju, napędzani przez prawdziwych innowatorów. W nauce „Dyfuzji innowacji”, opracowanej już w 1962 roku przez amerykańskiego socjologa Everetta Rogers, odpowiadają oni grupie „wczesnych adaptatorów”, którzy jako pierwsi wprowadzają innowację, torując drogę dla wcześniejszej i późniejszej większości, aż do akceptacji. Na drugim końcu rozkładu, według krzywej rozkładu Everetta, pozostaje mniejszość, która opóźnia się za postępem.
W ten sposób sphairlab wydaje się obecnie być na progu wczesnej większości i, co nie jest nowością w badaniach marketingowych, napotyka na szereg psychologicznych barier ze strony kupujących. Już ekonomista Joseph Alois Schumpeter wcześnie dostrzegł, że innowacje zawsze napotykają opór. Psychologicznie rzecz biorąc, atrakcyjność nowości jest wielka, ale ambiwalentna. Nowość oznacza zawsze zmianę, wiąże się z szansami i ryzykiem, i zwykle jest w jakiś sposób niewygodna. Chociaż przez ostatnie dekady doświadczyliśmy, jak dzięki technicznym i społecznym innowacjom wzrastał dobrobyt i komfort, to jednak człowiek ma trudności z wyjściem ze swojej skóry.
Przedwczesne sądy prowadzą do błędnych ocen
Przeszkodą w przyjęciu prawdziwych innowacji jest często to, że ludzie, aby lepiej radzić sobie z codziennym życiem, tworzą schematy myślowe, które pozwalają im szybko oceniać sytuacje. Te uprzedzenia okazują się zwykle przydatne i pomocne w wielu aspektach życia. Jednak w przypadku innowacji takie bariery myślowe są zabójcze. Potwierdzają to liczne, dziś raczej zabawne, anegdoty ze świata technologii: Tak na przykład 1943 roku ówczesny szef IBM, Thomas Watson, z pełnym przekonaniem twierdził, że na świecie może być może pięć komputerów. A Ken Olsen, założyciel i szef Digital Equipment, w 1977 roku mówił, że nie ma powodu, by ktokolwiek chciał mieć komputer w domu.
Również ocena Iana Sharpa, że e-mail to produkt, którego nikt nie będzie chciał sprzedawać, okazała się błędna, podobnie jak stwierdzenie założyciela Microsoft, Billa Gatesa, że komputery osobiste nigdy nie będą potrzebowały więcej niż 640 kilobajtów pamięci. Najzabawniejsza jest chyba reakcja szefa Microsoft, Steve'a Ballmera, na prezentację iPhone'a przez Steva Jobsa w 2007 roku. „500 dolarów?” – podobno zaskrzeczał. I dodał: „To najdrojszy telefon na świecie. Nie przemawia do użytkowników biznesowych, bo nie ma klawiatury. To nie jest szczególnie dobra maszyna do maili.” Błądzić jest ludzkie.
To samo wielokrotnie udowodnił niemiecki futurolog Matthias Horx. Jego oceny „Internet nie będzie medium masowym” (2001) i „Za pięć-sześć lat nikt nie będzie mówił o Facebooku” (2010) dziś brzmią wręcz przerażająco. Lista błędnych ocen mogłaby być dowolnie długa, ale pokazuje jedno – pochopne oceny oparte na starych schematach myślowych. Jakość tych powszechnych blokad umysłowych tak trafnie opisał już Henry Ford, mówiąc: „Gdybym zapytał ludzi, czego chcą, powiedzieliby szybciej jeżdżące konie.”
Wyjście z pudełka albo włożenie do szuflady
Jeśli więc przyszli projektanci i twórcy produktów na uczelniach są wielokrotnie nakłaniani do myślenia „poza schematem”, a czołowi projektanci na świecie organizują think-tanki, aby szukać rozwiązań daleko wykraczających poza dzisiejsze możliwości, to efekt jest początkowo dla rynku często zaskakujący. Jednak właśnie wtedy pojawia się zwykle ciekawość i odwaga ludzi, które są dwoma motorami do odważnego eksperymentowania i próbowania nieznanego. Na „młodych” rynkach z bardzo dynamicznymi, ryzykanckimi grupami docelowymi łatwo jest ustanowić niezwykłe rozwiązania jako „hip”, i wywołać pościg za produktem dzięki instynktowi stadnemu. Dla tych konsumentów liczy się po prostu być na bieżąco.
A jak wygląda zachowanie innowacyjne w branży czystych pomieszczeń? Jak reagują potencjalni klienci w tej normami i bezpieczeństwem obciążonej gałęzi szybko rozwijającego się rynku na nowości, które odchodzą od sprawdzonych rozwiązań? Na to pytanie z humorem odpowiada Wolfgang Hassa z sphairlab: „Myślę, że jeszcze musimy trochę przekonywać, zanim przejdziemy przez barierę bezpieczeństwa na stronie decydentów zakupowych. Boją się, że kupią namiot, który przy pierwszym uderzeniu w drzwi się złoży. A my od czterech lat nieprzerwanie działamy w mecora na 150 m² ISO 7, jesteśmy dwa razy tańsi, a jednocześnie dwa razy szybszy w montażu przy tej samej wydajności co standardowe pomieszczenia czyste do ISO 7, i mamy zainstalowane różne inne świetne referencje.”
Oczywiście kwestie bezpieczeństwa odgrywają w branży czystych pomieszczeń dużą rolę, co jest łatwo zauważalne. Dotyczy to zarówno rozwoju produktu, procesów produkcyjnych, jak i stosowania produktów. Jednakże powszechne myślenie o bezpieczeństwie w tym obszarze może powstrzymywać innowacyjne rozwój produktów, jak i korzystanie z zaawansowanych rozwiązań. W rzeczywistości, osoby odpowiedzialne za zakup w tej branży często doskonale znają normy, wytyczne i wymagania dotyczące „prawidłowego” czystego pomieszczenia. Odwaga, kreatywność, wyobraźnia i wizjonerskie podejście są tu – również z powodu zrozumiałych przyczyn – raczej rzadkie. Dlatego nie dziwi, że „lekki jak balon powietrzny” sphairlab, choć zbiera entuzjastyczne opinie za design i genialny pomysł, w decyzjach zakupowych często przegrywa z obawami przed nieprzewidywalną nowością.
Fakty na miejscu
Z tego powodu postanowiliśmy w rozmowie z Wolfgangiem Hassa obiektywnie skonfrontować niektóre z najważniejszych uprzedzeń wobec innowacji sphairlab, czyli tzw. „argumentów strachu” klientów, z faktami, które można zweryfikować. Bo uważamy, że uprzedzenia czasami warto poddać racjonalnej kontroli.
Na początek, jak mówi Hassa, jest duże uprzedzenie, że sphairlab to nie „prawdziwe” czyste pomieszczenie. Wątpliwości, czy powietrzny czysty pokój z tekstylną osłoną jest naprawdę wydajny, stabilny i przede wszystkim bezpieczny, zdają się głęboko zakorzenione w głowach decydentów. Tymczasem w mecora w Aachen można w każdej chwili obejrzeć, jak solidne, wytrzymałe, funkcjonalne, trwałe i ergonomiczne jest to innowacyjne rozwiązanie – które oczywiście może służyć także jako czyste pomieszczenie.
Hassa rozwiewa także obawy o uszkodzenia przez nacisk lub uderzenia, które często są wyrażane jako wątpliwości. „Wręcz przeciwnie: osłona reaguje jak gumowa piłka – ulega odkształceniu i wraca do pierwotnego kształtu. Absorbuje uderzenia zamiast się łamać. A jeśli dojdzie do uszkodzenia skóry, można ją bez problemu trwałe przykleić od środka.” – mówi człowiek, który przez lata budował balony na gorące powietrze i sterowce. „Ponadto”, dodaje Hassa, „osłona nie jest wykonana z zwykłej tkaniny, lecz z wysokowytrzymałego HighTec-teksty, które przy wytrzymałości na rozciąganie dwóch ton na metr szerokości są praktycznie nie do zniszczenia.”
Kolejnym często pojawiającym się lękiem jest obawa, że w razie awarii zasilania osłona może się złożyć. „To po prostu niemożliwe”, uspokaja Hassa, „bo jest ona podtrzymywana przez metalową ramę od zewnątrz. To jest podobne do namiotu i tam zawsze się sprawdzało, prawda?”
Prawie wszystko jest możliwe
Aby odnieść się do zarzutu, że sphairlab nie nadaje się do wszystkich zastosowań i jest zbyt drogi w niektórych przypadkach, producent zareagował. Oprócz już istniejącej i do obejrzenia w mecora w Aachen osłony sphairlab w kształcie pączka, zdefiniowano dwa kolejne standardowe kształty. Są one zarówno ekonomiczne, jak i szybkie do wykonania, a także mogą być używane pojedynczo lub w kombinacji do najbardziej różnorodnych zastosowań.
Model „Tube” w kształcie rury jest uważany za najbardziej oszczędny, jest tani, prosty w obsłudze i szybki w montażu. Model „Cube” w kształcie prostopadłościanu to „pomieszczenie-cud” z idealnym wykorzystaniem przestrzeni dzięki kątom prostym, jest mobilny i można go dowolnie modyfikować, zapewniając dużo światła i duże okna. Wariant „Custom” jest „dopasowanym na miarę” sphairlabem i efektownie przyciąga wzrok jako element dekoracyjny. Ten indywidualny sphairlab jest optymalnie dostosowany do każdej aplikacji.
Wszystkie trzy warianty mogą być certyfikowane według ISO 7 lub GMP C, co czyni je idealnym rozwiązaniem nie tylko dla czystych pomieszczeń, ale także dla obszarów czystych. Wolfgang Hassa dodaje: „Ostatnio coraz częściej otrzymujemy zapytania z branży pakowania i produkcji. To nas cieszy i jednocześnie pokazuje, że uczestnicy rynku coraz chętniej akceptują i adaptują rosnące wymagania dotyczące czystych środowisk produkcyjnych.”
Elastyczność adaptacji jest tutaj, jak w wielu innych przypadkach, kluczowym słowem i doskonale nadaje się na zakończenie. Bo zdolność do innowacji to nie tylko umiejętność jednej strony, by odważnie wymyślać, tworzyć i wprowadzać nowe rozwiązania. To także zdolność do dostosowania się do środowiska, które zmienia się z dużą szybkością. I ta zdolność adaptacji jest równie niezbędna po stronie rynku, decydentów, a ostatecznie konsumentów, aby innowacja mogła działać. I do tego potrzebne jest odwaga.
![]()
sphairlab GmbH
Abteilung sphairlab
Merzbrück 212
52146 Würselen
Niemcy
Telefon: +49 163 2518059
e-mail: info@sphairlab.com
Internet: http://www.sphairlab.com








